Diabiator

Znajomy rzucił mi kiedyś szalone hasło: “Dawaj, pojedź z nami do Niemiec i zrób z nami na Ironmana”.

Szalony pomysł, bo do Ironmana było 3 miesiące, a ja nawet nie byłem w stanie przebiec 5 km w mniej niż 30 minut ;-) Nie mówiąc o rowerze i pływaniu. Szczerze powiedziawszy, umiem pływać na tyle, żeby się nie utopić.

Wyzwania nie przyjąłem chociaż kusiło, ale postanowiłem sobie, że kiedyś to kurczę zrobię ;-) Dlatego tutaj znajdziesz trochę informacji i relacji z tego, jak się przygotowuję do wyczynu życia ;-)

Tym, którzy twierdzą, że jestem lamusem, bo nie podjąłem wyzwania ;-) mogę tylko przypomnieć, że Ironman to: pływanie 3,86 km, 180 km na rowerze, a na koniec biegniemy maraton, czyli 42,195 km ;-)

Teraz łatwiej zrozumieć moją decyzję? ;-) Byli tacy, którzy twierdzili, że jak zacisnę jajka i ostro się przyłożę to dam radę w 3 miesiące się przygotować, ale większość twierdziła, że ten mój Ironman to bieg po śmierć ;-)

Rozum zwyciężył ;-)

W tym miejscu także będę publikował ciekawe informacje ze świata sportu i nowinek technologicznych, a także pokazywał ludzi, którzy mogą Was zmotywować do działania.

Trzymaj kciuki, doradzaj, motywuj. Zapraszam do śledzenia moich wyczynów.

Close