Ojcem być

10 tysięcy minut czyli stwórz geniusza ;-)

Najważniejsze wydarzenia

  • Knowledge is power
  • The Future Of Possible
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Tip of the day: That man again
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Spieth in danger of missing cut
Zastanawiałeś się kiedyś co łączy Asafę Powella, Cristiano Ronaldo, Pelego, Micheala Phelspa i Marię Szarapową? Trening!

Okazuje się, że „geniusz” to mit. Tak naprawdę wszystko jest w rękach rodzica. Rodzica, który poprowadzi karierę małego sportowca, muzyka, kucharza.

To od nas zależy czy dziecko w przyszłości osiągnie sukces. To w naszych rękach jest jego przyszłość.

Dziecko nie rodzi się z talentem, dziecko ten talent może nabyć ciężką pracą.

Kiedyś oglądałem w telewizji program chyba o dzieciach z Korei lub Chin, które były jak wtedy myślałem „maltretowane” przez rodziców. Na siłę chcieli zrobić z nich gimnastyków.

Po kilku latach przeczytałem kilka książek o psychologii sportu, motywacji, sukcesie. No i jaki nasuwa mi się wniosek? Niestety, jeżeli chcesz wychować geniusza w jakiejś dziedzinie to musisz mu ten gen zaszczepić.

Często mówimy, że dany aktor młodego pokolenia jest tylko dlatego angażowany w filmie, że Tatuś jest aktorem. Nie zagłębiamy się w to, że ten młody człowiek pewnie od najmłodszych lat żył aktorstwem i nasiąknął tym.

10 tysięcy minut. Podobno tyle treningu potrzebujesz żebyś był gwiazdą.

Cristiano Ronaldo podobno zostaje po treningu Realu i ćwiczy, ćwiczy, ćwiczy. Po co? Przecież już jest gwiazdą? Po to bo chce być idealny, najlepszy.

Biegacze z Jamajki, Etiopii osiągają sukcesy bo trenują od najmłodszych lat, bo trenują codziennie po kilka godzin od 6 rano, bo do szkoły nie jeżdżą autobusem, a biegną kilkadziesiąt kilometrów.

Piłkarze z Brazylii od najmłodszych lat biegają z piłką po fawelach lub plażach Copacabany.

Czy wiecie, że mały Brazylijczyk zaczynający ostre treningi w wieku 5 lat, w wieku 13 lat będzie miał już na koncie 10 tysięcy godzin treningu? Jego kolega z Wielkiej Brytanii 10 tysięcy godzin treningu będzie miał w wieku 32 lat!

To od Ciebie zależy czym będzie zajmowało się Twoje dziecko. W rozwiniętych społeczeństwach okazuje się, że ciężej jest wychować gwiazdę.

Bogactwo, najlepsi trenerzy nie pomogą osiągnąć sukcesu, jeżeli dziecko nie będzie miało serducha do treningu.

Dopiero po przeczytaniu kilku pozycji książkowych zrozumiałem zachowanie rodziców w Korei, Chinach czy Rosji.

Dla tych dzieci jedyną szansą na sukces jest trening, jedyną szansą na wyrwanie się ze slamsów jest sukces w piłce nożnej, tenisie, bieganiu czy golfie.

Dzieci w małych wioskach Afryki czy Jamajki nie mają dużego wyboru. Mogą biegać lub grać w piłkę.

Nie jestem zwolennikiem zmuszania dziecka, aż do łez, żeby pokochał piłkę czy gimnastykę. No ale, jeżeli swoim uporem nie pokażesz mu, że może odnaleźć radość w kopaniu piłki czy grze na gitarze, to on tej radości nie odnajdzie.

Żeby coś pokochać, trzeba to poznać. Dlatego szukałem szkółki piłkarskiej dla Stasia kiedy miał już dwa lata. Znalazłem taką, poszedł 3 razy na trening i nie chciał już chodzić.

Trochę go raz poturbowali, był od wszystkich młodszy i mniejszy, nie potrafił jeszcze wielu rzeczy.

Nie zmuszałem go. Odpuściłem.

Kiedy zobaczyłem, że jest nabór do szkółki Legii dla dzieci w wieku od 3 lat, spróbowaliśmy jeszcze raz i udało się 😉 Znowu jest najmłodszy i najmniejszy, bo wszyscy już mają skończone 3 lata lub mają lat 4, a On będzie miał 3 urodziny 23 maja, ale pokochał piłkę ;-).

Uwielbia chodzić na treningi, złapał bakcyla 😉

Staram mu się jeszcze zaszczepić boks 😉 No i już uwielbia walić w worek lub sparować się z wielkim niedźwiedziem, większym od niego 2 razy 😉 albo z lwem „trumpem” 😉

Od małego czytamy mu dużo książek. Dlatego też uwielbia książki. Ciągle chce mieć czytane 😉

We wszystkim trzeba mieć umiar, potrafić wyczuć ten moment kiedy jako rodzic przeginasz i zaczynasz kosztem dziecka realizować swoje fantazje.

Jeżeli nie chce, to nie zmuszaj go. Zaszczep mu radość z treningu. Niech pokocha sport, muzykę, film. Trenuj z nim. Pokaż mu, że można czerpać radość z tego co robi.

No, a to mój Stasio. Mały geniusz, który jest najmniejszy i najmłodszy w całej drużynie, ale ducha walki odmówić mu nie można 😉 Nie wiem czy zostanie królem jak Ronaldo 😉 ale już jestem dumny, że kocha to co robi 😉

Pamiętaj, że to od Ciebie zależy czy Twój maluch będzie geniuszem 😉

W Kubie od małego zaszczepiamy gen piłkarski 😉 chodzi ogląda brata w akcji i powiem szczerze – jara się tym 😉

Tagi
Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close