W domu

Jak ojciec z synem

Najważniejsze wydarzenia
  • Knowledge is power
  • The Future Of Possible
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Tip of the day: That man again
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Spieth in danger of missing cut

Czasami się na siebie złościmy, czasami lecą gromy. Tak. Jestem tatą, mam dwóch synów. Zarówno oni jak i ja, mamy swoje charaktery. W skrócie: łatwo nie jest. 

Ale jestem też synem. Mój tata zmarł, kiedy miałem 17 lat. Człowiek, którego darzyłem ogromnym szacunkiem i miłością, odszedł chyba w jednym z najtrudniejszych okresów dla chłopaka. W okresie pełnym emocji i zmian w życiu.

Ostatnia droga mojego Taty

Tamta śmierć nauczyła mnie bardzo ważnej rzeczy i może te ponad 20 lat temu tego jeszcze nie czułem, nie rozumiałem tak do końca, ale od 5 lat już to wiem. 

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. Niby to takie proste, ale w codziennym życiu o tym nie myślimy, nie zastanawiamy się nad tym, że wychodząc do pracy, możemy już nie wrócić do domu. Możemy też do niego wrócić, ale domu już nie będzie. Życie jest cholernie skomplikowane, a my o tym wciąż tak mało pamiętamy.

Dlatego zawsze, gdy wychodzę z domu, daję buziaka moim chłopakom i mojej żonie. Staram się, żeby wszystkie sprawy były załatwione zanim zamknę za sobą drzwi i wyjdę z domu, żebyśmy nie byli ze sobą pokłóceni. Po to, żebyśmy w razie czego mieli ze sobą tylko te dobre wspomnienia, żebyśmy pamiętali ostatni pocałunek, uścisk dłoni i słowa “miłego dnia”.

Ja pamiętam jedne z ostatnich słów mojego ojca – “zajmij się rodziną, dbaj o mamę i siostrę”. Nie było tak, że mój tata chorował na raka i wiedział, że ma miesiąc życia. Zmarł nagle, serce przestało bić w dalekim Libanie, a słowa te padły dzień lub dwa przed jego śmiercią. Nie spodziewał się jej, ale wypowiedział te słowa. Słowa, które pamiętam mimo upływu lat.

To moje jedno z dosłownie kilku zdjęć z Tatą

Lekcja Richarda

Do napisania tego wszystkiego skłonił mnie wpis, który znalazłem w Internecie. To wzruszający list Richarda Pringle’a, ojca trzyletniego chłopca – Hughie Pringle’a. Jego syn zmarł w 2016 z powodu krwotoku mózgowego. 

Mężczyzna wypisał 10 najważniejszych rzeczy, których nauczyła go śmierć syna. Poniżej przedstawię ci to wszystko, o czym musisz pamiętać każdego dnia w kontakcie ze swoimi najbliższymi, bo kiedyś możesz żałować, że nie zdążyłeś czegoś zrobić lub powiedzieć.

Oto dziesięć najważniejszych rzeczy, których nauczył się Richard:

1. Miłości i pocałunków nigdy za wiele

2. Zawsze macie czas

3. Róbcie tak wiele zdjęć i filmów, jak to możliwe

4. Zamiast wydawać pieniądze, spędzajcie wspólnie czas

5. Śpiewajcie razem

6. Cieszcie się drobiazgami

7. Zawsze całujcie dzieciaki na pożegnanie

8. Zmieniajcie nudę w zabawę

9. Prowadźcie dzienniki

10. Dzieci to błogosławieństwo

Co powinniśmy wziąć dla siebie?

To wszystko wydaje się z jednej strony tak banalne, tak proste do wykonania, z drugiej: tak często o nich zapominamy. Tak często się zdarza, że nie mamy czasu dla swojego dziecka, bo mamy ważniejsze sprawy, ale z drugiej strony, czy jest coś ważniejszego od dziecka? Od jego potrzeb, uśmiechu, od jego pytań?

Wciąż zapominamy, że dla dziecka najlepszą zabawką na świecie nie jest kolejne pudełko klocków, kolejny samochodzik, ale jesteś nią ty – tata. To z tobą chce się bawić, ganiać po podwórku, skakać po kałużach. 

Nie pamiętamy, że dla naszego dziecka każde pytanie, które zadaje, jest ważne. Dla niego nie ma głupich pytań, skoro je zadaje, to znaczy, że ta kwestia chodzi mu po głowie. 

Czasami jesteśmy źli na nasze dziecko. Uważamy, że jest niegrzeczne, nie słucha nas, ignoruje. A przecież dziecko się tego uczy ze swojego otoczenia. Samo się nie nauczyło bycia niegrzecznym, samo nie nauczyło się “olewania” ciebie. Musiało dostrzec takie przykłady w swoim życiu. 

My, ludzie, niestety mamy to do siebie, że swoje życie, swoich przyjaciół, rodzinę, doceniamy dopiero wtedy, kiedy odchodzi nasz bliski. Dopiero wtedy zaczynamy się do siebie zbliżać i siebie potrzebować, gdy  trzymamy ukochaną osobę za rękę na szpitalnej sali, bo wiemy, że został jej miesiąc życia.

Nie szanujemy ani siebie, ani swojego życia. W pogoni za pieniądzem, kolejnymi dobrami, zapominamy o prostych sprawach, których nam brakuje na samym końcu. Zapominamy o uśmiechu, rozmowie, byciu ze sobą. Konsumujemy, ale nie żyjemy. Jesteśmy jak roboty, żyjące bez emocji.

Jeżeli więc nie chcesz niedługo płakać i mówić do siebie – “dlaczego tak mało spędziliśmy razem czasu”, “dlaczego odszedł tak szybko”, “mieliśmy spotkać się w przyszłym tygodniu”, “mieliśmy iść na lody”… to zacznij żyć już teraz. 

Zorganizuj swoje życie na nowo, niech będzie pełne szacunku i miłości. Spędzaj jak najwięcej czasu z dziećmi, z rodziną, z przyjaciółmi. Zdobywaj świat i rób z nimi nawet najgłupsze rzeczy. Cieszcie się sobą, bo bycie razem to największe szczęście.

Jeżeli nie obudzisz się w tym momencie, to nie obudzisz się już nigdy, a twoje późniejsze słowa, zaczynające się od “dlaczego”,będą puste. Nie uzyskasz już na nie odpowiedzi, bo nie będzie od kogo. 

Śmierć jest jak złodziej, zawsze…

Ksiądz podczas mszy pogrzebowej mojego taty powiedział bardzo mądre słowa – “śmierć przyszła jak złodziej”. Tak, ona zawsze przychodzi jak złodziej, ale możemy być na nią przygotowani, a wtedy ostatnie pożegnanie będzie wyglądać inaczej. Będziesz wiedział, że zrobiliście razem wszystko, co mogliście. 

Śmierć nie jest łatwa dla nikogo. To jest jasne, ale zawsze możemy się na nią przygotować, nawet wtedy, kiedy przychodzi nagle. Wystarczy nie zostawiać za sobą niezałatwionych spraw. Tak planować swoje życie, żebyś kończąc każdy dzień, mógł spokojnie usiąść i powiedzieć – wszystko jest załatwione.

Są ludzie, którzy twierdzą, że im nic nie grozi, bo są ostrożni, dbają o siebie. Samochodem jeżdżą ostrożnie (pytanie, czy inni kierowcy również), nie biorą narkotyków (a co jeśli dopadnie cię narkoman na ulicy?), uprawiają sport (a co jeśli nagle okaże się, że masz ukrytą wadę serca i padniesz na zawał?). Ludzie, którzy tak twierdzą, nie są świadomi ulotności swojego życia. 

Zróbcie to dla siebie. Nie zostawiajcie za sobą niezałatwionych spraw. Nie wychodźcie z domu bez buziaka, bez miłych słów w kierunku najbliższych. Nawet jak są gromy, to przeproście zanim wyjdziecie, dogadajcie się. 

Żyjcie tak, żebyście mieli poczucie, że jak coś złego się wydarzy (oby nie) to jesteście na to gotowi. 

Tagi
Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close