Diabiator

Jo Bowden czyli jak zrzucić 90 kg!

Najważniejsze wydarzenia

  • Knowledge is power
  • The Future Of Possible
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Tip of the day: That man again
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Spieth in danger of missing cut

Kiedyś Jo Bowden, 31-letnia mama Ashara, unikała luster i nienawidziła zdjęć. Ważyła 174 kg i była zrozpaczona.

W ciągu roku straciła połowę masy ciała, stała się niemal fanatyczką fitnessu. Okazuje się, że była to dla niej kwestia życia i śmierci.

W czerwcu zeszłego roku jej sześcioletni syn dostał ataku choroby. Wtedy postanowiła zrzucić zbędne kilogramy.

Uznała, że musi żyć dla syna, ponieważ widziała go bliskiego śmierci. Nie chciała, aby przechodził to, co przeszła ona sama.

U Jo zaczęły się napady lęku. Gdy kładła się spać, wydawało jej się, że ma zawał serca, że za chwilę umrze.

Jo Bowden czyli jak zrzucić prawie 100 kg!

Z uzależnieniem od żywności Bowden zmagała się od najmłodszych lat. Drwiny dzieciaków ze szkoły bolały mniej, niż okres dojrzewania i świadomość swojego ciała.

Kiedy kilkanaście lat później dowiedziała się, że jej synek jest poważnie chory, zaczęła pocieszać się jedzeniem.

Ashar, oprócz tego, że jest niemówiącym dzieckiem autystycznym, zachorował na poważne zapalenie naczyń krwionośnych.

Był hospitalizowany przez 15 miesięcy.

„Zaczęłam jeść i jeść …”- wspomina. Jo tyła średnio 20 kilogramów rocznie. Bała się, że jeszcze dziesięć lat i umrze.

Jak wyglądała jej dieta? Na śniadanie sześć tostów z masłem orzechowym, później ciasto, duża porcja lodów i czekolada.

Na obiad zwykle jakieś mięso i ziemniaki, na kolację- bardziej przekąski.

Z czasem nie była w stanie przewrócić się w łóżku z boku na bok, miała problemy z dojściem do samochodu, jeżeli syn uciekł jej na ulicy, nie potrafiła go dogonić i kiedyś musiała o to poprosić przypadkowego przechodnia.

Poczuła się bezwartościowa i miała świadomość, że ludzie za każdym razem, cokolwiek robi: czy stoi w kolejce w supermarkecie, czy idzie ulicą, czy wysiada z samochodu, patrzą się na nią z zaciekawieniem.

174,3 kilogramy na wadze przyniosły jej ogromną życiową rewolucję. Było to w marcu ubiegłego roku.

Zaczęło się od planu diety. Do jadłospisu Jo wprowadziła proteinowe batony, szejki i gotowane na parze warzywa.

Nie minęło 12 tygodni, a kobieta zrzuciła 36 kilogramów. Później zabrała się za sport. Zaczęła od długich spacerów.

Jej cel był prosty: wejść na schody bez zatrzymywania się. Wtedy mogła zapisać się na siłownię. Pokochała boks i treningi siłowe.

Patrzyła na swojego syna i wiedziała, że zasługuje on na coś więcej. Dzięki ogromnej determinacji, po roku jej waga wynosi 87 kg.

Siłownia stała się jej drugim domem. Jo przygotowuje się do amatorskiego turnieju bokserskiego.

Je duże ilości owoców i warzyw, a jako przekąskę- orzechy. Nie zamierza poprzestać na tym, co już osiągnęła.

Wreszcie czuje się zdrowa, zauważa również, że i jej syn czuje się lepiej. Codziennie spacerują i zawsze robią przy wspólnie coś fajnego.

Jo przejdzie niedługo zabieg usunięcia nadmiaru skóry. Z jej żołądka zwisa ciężar 4 kg, utrudniając jej ćwiczenia i dopasowanie ubrań w rozmiarze, który teraz nosi. Co dalej?

W przyszłości Jo chciałaby prowadzić kursy i szkolenia dotyczące odżywiania i odchudzania.

Chce pomóc innym zmieniać swoje życie, a także być wzorem dla ludzi, którzy walczą z nadwagą i otyłością. Nie zamierza wracać do starego stylu życia.

Tagi
Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close