W pracy

Nie mam ręki, więc jestem idealnym pracownikiem…

Najważniejsze wydarzenia
  • Knowledge is power
  • The Future Of Possible
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Tip of the day: That man again
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Spieth in danger of missing cut

Zatrudnię niepełnosprawnego i podniosę wizerunek swojej firmy. A może jeszcze uda mi się wyciągnąć na niego jakąś kasę od państwa? Same plusy, tylko czy na pewno?

Zanim opowiem o plusach zarówno dla pracownika, jak i firmy,  to zacznę od pewnego minusa, który zauważyłem w jednej z dużych sieci fast food w naszym kraju. Zatrudnia się tam wielu pracowników z różnymi niepełnosprawnościami i to jest miłe. 

Mam jednak wrażenie, że w tej firmie brakuje osoby, która weźmie na siebie ciężar odpowiedzialności za zatrudnianie takich osób. Bo zatrudnić to jedno, ale pokierować odpowiednio karierą takiego człowieka- to już inna sprawa.

Zapewnij nie tylko miejsce pracy, ale także możliwości rozwoju…

Zaczęło się od Mc Donald’s…

Wybrałem się kiedyś do tej restauracji, bo musiałem coś szybko zjeść. Zamawiając przez automat, usłyszałem koło siebie słowa: “jebane kurwy, tłuściochy pierdolone przychodzą tu żreć jak świnie…”. Pierwsza moja myśl była taka, że siedzi jakiś pijaczek w kącie i wyżywa się na klientach restauracji, za swój los. 

Kiedy się rozejrzałem, to ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że słowa te padały z ust pracownika restauracji. Osoby, która chodziła i sprzątała salę. Osoby niepełnosprawnej. Ja jako osoba wrażliwa z jednej strony puściłem to mimo uszu, ale podczas jedzenia zacząłem obserwować reakcję ludzi na zaistniałą sytuację.

Większość była zniesmaczona, chociaż też na pewno zauważyła, że jest to osoba niepełnosprawna umysłowo, ale mimo wszystko czuć było gęstą atmosferę w powietrzu i widać było dyskusje na ten temat między znajomymi.

Czy to właściwie była wina tego pracownika? Nie. Czy dobrze, że ktoś zatrudnił takiego pracownika? Jasne, że tak. Czy dobrze, że go zatrudnił na takim stanowisku? Tutaj muszę stwierdzić – nie wiem, bo też nie znam tego człowieka, w restauracji byłem przez jakieś góra 20 minut, więc była to obserwacja dosyć krótka. 

Może ten człowiek miał po prostu zły dzień, zły moment, a ja na niego trafiłem. Może na co dzień jest przemiłym człowiekiem, który rozdaje komplementy i swój uśmiech na lewo i prawo. Nie mam więc absolutnie do niego żadnego żalu za to, że między innymi mnie, nazwał jebaną kurwą i tłuściochem.

Czyja to wina?

Mam żal do pracownika, który opiekuje się taką osobą. Zabrakło tu zdecydowanie kogoś, kto potrafiłby szybko zareagować i wziąć niepełnosprawnego pracownika na zaplecze, porozmawiać z nim, wyciszyć czy po  prostu dać mu odpocząć.

Widać było, że ta osoba w tym akurat momencie nie czuła się z jakiegoś powodu komfortowo, a przy okazji nadwerężała wizerunek firmy. Bo z jednej strony dobrze, że coraz częściej i odważniej zatrudnia się niepełnosprawnych, ale z drugiej strony często nie potrafimy nimi odpowiednio zarządzać. 

W tym wszystkim nie chodzi bowiem tylko o to, żeby zatrudnić niepełnosprawnego, ale też o stworzenie mu możliwości dobrej, spełniającej jego potrzeby pracy. 

Tylko wtedy, gdy taką osobę dobrze pokierujemy, osiągniemy zamierzony efekt. Współpraca uda się wyłącznie wtedy, gdy stworzymy takiemu pracownikowi możliwości spełniania się, rozwoju. 

No właśnie, a jakie są jeszcze plusy poza benifetami z różnych programów pomocowych i radości pracownika? 

Każda odmienność (jakkolwiek strasznie to brzmi, ale trzeba to powiedzieć jasno), uczy nas czegoś nowego. W zasadzie od każdego człowieka, czy jest zdrowy, czy niepełnosprawny, możemy zdobywać nową wiedzę.

Niepełnosprawni mogą być pełnosprawni

Motywacja

Niepełnosprawni często motywują nas do pracy i wysiłku. Dlaczego? Ponieważ mają w życiu “pod górkę”.Kiedy widzisz na przykład człowieka bez nóg, który zasuwa na siłowni za trzech, to nie możesz powiedzieć sobie, że ty nie masz siły, że ty nie umiesz. Tobie się po prostu nie chce. 

Może więc nie zabrzmi to zbyt dobrze, jednak taka osoba, niewątpliwe, może dać pozostałym członkom zespołu dodatkową motywację. Może pokazać pracownikom, że ograniczenia są w nich, że można osiągać szczyty- wystarczy zrobić ten pierwszy krok. Ciężko zmienić pracę, nie szukając jej. Nie da się schudnąć bez diety i ćwiczeń fizycznych.

Inne spojrzenie

Oprócz motywacji, dzięki pracy z osobami niepełnosprawnymi, możemy zmienić swój punkt widzenia, zobaczyć daną sytuację z jej perspektywy. Chodzi mi nie tylko o rozmowę z taką osobą, ale czasami również przyjrzenie się, jak radzi sobie z daną sytuacją. 

Projektując szkolenia,  trzeba dokładnie przygotować instrukcję tak, żeby absolutnie każdy ją zrozumiał. Często sprawdza się to na przykład na małych dzieciach. Możemy też spróbować zapytać osobę niepełnosprawną, czy rozumie daną instrukcję, albo po prostu sprawdzić czy wykona dane polecenie zgodnie z naszym założeniem.

Atmosfera

Często pracownik z jakąś niepełnosprawnością wnosi do firmy nową jakość. Potrafi stworzyć niesamowitą atmosferę, pełną ciepła, życzliwości. Dodałbym: potrafi to zrobić w momencie, kiedy wszyscy mają, mówiąc kolokwialnie, kij w tyłku, umie rozładować atmosferę. 

Rozładowanie napięcia w kryzysowej sytuacji to jedno, ale z drugiej strony pomyśl o tym, że często pracownicy sami z siebie stają się bardziej opiekuńczy. Wyraźnie są dla siebie milsi. Mają bowiem w drużynie osobę, której nie chcą urazić, skrzywdzić, ale po pewnym czasie ta troska przenosi się na cały zespół. No i to jest świetne! 

Ludzki szef

Chociaż ludzki szef to brzmi strasznie, ale w tym wypadku nie ma się czego obawiać. Po prostu urośniesz w oczach pracowników. Zobaczą, o ile jeszcze tego nie odkryli, że masz fantastyczne serce i to naprawdę działa bardzo dobrze na zespół.

Plusy dodatnie czyli podsumowanie

Dla firmy zawsze zatrudnianie niepełnosprawnych będzie ogromnym plusem i dobrze wpłynie na jej wizerunek. Ważne jest, żebyś jednak nie spoczął na laurach i poza zatrudnieniem takiej osoby, stworzył jej również warunki do pracy.

Pokazał jej, że zależy ci na niej, że chcesz, aby odnosiła sukcesy, żeby się rozwijała. Włączył innych pracowników do wspólnej pracy dla dobra tak naprawdę was wszystkich. 

Bo sukces takiego przedsięwzięcia to sukces nie tylko pracownika, ale jego współpracowników, szefa i całej firmy. Pamiętaj o tym.

Tagi
Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close