Psyche

Co za debil, czyli o zrozumieniu drugiego człowieka.

Najważniejsze wydarzenia

  • Knowledge is power
  • The Future Of Possible
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Tip of the day: That man again
  • Hibs and Ross County fans on final
  • Spieth in danger of missing cut

Majówkę czas zacząć czyli o zrozumieniu drugiego człowieka.

Kochani. Wielu z nas albo już wyruszyło na majówkę lub właśnie wyrusza.

W związku z tym na szybko temat, którym chciałem się z Wami podzielić już dawno, ale teraz jest chyba ku temu najlepszy czas.

Spieszymy się, chcemy być jak najszybciej u celu swojej podróży, a właśnie skończyliśmy się pakować i znowu lipa z czasem, znowu za późno.

Rzeczywistość polskich domów ;-). Znam to doskonale.

Majówka

Wyruszamy w drogę, zestresowani, czasami jeszcze obrażeni na siebie. Tak zaczynamy swój relaks. Słabo…

Przed nami jedzie „debil”, „kto mu dał prawo jazdy”, „głupia blondyna”, „dziadek do kościoła jedzie”, „pijak jeden” itp… itd…

No i w ruch idzie klakson, długie światła, machanie rękami i nasz ulubiony FUCK.

Tak, też czasami przeklinam to co widzę na ulicach, ale nigdy nie trąbię, nie macham łapami, nie pokazuję fucków. Czemu?

Zrozumieć człowieka

Bo tam jedzie człowiek, a nie maszyna. Bo przed nami jedzie ktoś, kto może jedzie w ten sposób bo ma małe doświadczenie za kółkiem.

Może coś się wydarzyło w jego życiu, może wiezie żonę do szpitala bo zaczęła rodzić, może chore dziecko, może sam ma gorszy dzień, może coś go rozproszyło.

Sytuacji może być tysiące, a my nie znamy ich wszystkich, a nawet często nie znamy nawet jednej, która zaistniała w życiu człowieka przed nami.

Pamiętajmy jednak, że to jest człowiek i ma prawo do gorszego momentu w życiu, tak jak i ja i Ty mamy do tego prawo.

Wiem, że są sytuacje skrajne, które i mnie wyprowadzają z równowagi jak rozmawianie przez telefon, pisanie SMS, czy co ostatnio jest coraz modniejsze praca na laptopie.

Drażnią mnie takie sytuacje, ale nie trąbię nawet wtedy, bo wiem, że to nie moje życie, nie moje decyzje.

Po prostu wiem, że mam uważać jadąc koło kogoś takiego.

Bądźmy dla siebie mili, życzliwi.

To, że ktoś „pędzi lewym pasem” 50 km/h, a Ty lecisz 140 i nie chce Ci zjechać to nie znaczy, że masz go strąbić i zwyzywać.

Zobacz co się dzieje dookoła. Może chce Ci zjechać, ale teraz nie ma jak.

Patrzmy szerzej, a nie tylko na swój czubek nosa.

Ups. Ja też zatrąbiłem 😉

No dobra, teraz się przyznam, strąbiłem kiedyś jedną Panią, ale tylko dlatego, że zagrożone było jej życie, zrobiłem to nawet dwa razy.

Pani była tak zajęta korzystaniem z laptopa, który leżał na fotelu obok, że najpierw swoim pięknym dużym Volvo wjechałaby na wiadukt pod prąd.

No i tu pierwszy klakson poszedł.

Następny poszedł wtedy jak Pani za 2 minuty zaczęła zjeżdżać w stronę rowu.

Mogłem tego nie robić, może by się nauczyła jak skończyła by drogę w rowie.

Tylko po co?

Używajmy klaksonów, świateł i gestów z głową, bo jesteśmy tylko ludźmi.

Bądźmy dla siebie mili. To sprawia, że życie staje się lepsze.
Miłego weekendu.

Tagi
Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Close
Back to top button
Close